Olejek z oregano to jeden z najczęściej polecanych olejków eterycznych na świecie. 

Zarówno przez naturopatów jak i na wszelkich blogach, forach internetowych, i w trybie „koleżanka powiedziała”.

Polecany jako magiczny środek na pasożyty, przeziębienia, grzybicę itp.

Nie raz widziałam zalecenia typu: „Wystarczy 10 kropli olejku z oregano rozpuszczonego w szklance wody” (NIGDY TAK NIE RÓBCIE! Poniżej napisałam dlaczego).

Z tego i innych powodów jest więc to olejek eteryczny, który powoduje najwięcej poparzeń przełyku i gardła, bólów żołądka i innych nieprzyjemnych powikłań (z ciężkimi włącznie) właśnie z powodu niewłaściwego użytkowania.

Sama jeszcze w czasach przed kursami aroamterapeutycznymi poparzyłam sobie olejkiem z oregano przełyk i gardło. 

Do tego stopnia, że zastanawiałam się czy nie jechać na pogotowie! Niezapomniane przeżycie, a wzięłam tylko 3 krople na łyżkę (tylko zamiast oliwy z oliwek użyłam syropu w którym olejek się nie rozpuścił).

Znam co najmniej 10 osób, które poparzyły się wewnętrznie tym olejkiem.

 

Z CZEGO TO WYNIKA?

Olejek z oregano posiada dużą zawartość KARWAKROLU.

Ten składnik ma bardzo silne działanie porównywane z działaniem antybiotyków. Jest jednocześnie bardzo drażniący. 

Przez swoją popularność olejek z oregano jest często używany przez osoby, które w ogóle nie są zaznajomione z olejkami eterycznymi, przez co dochodzi do ostrych podrażnień i nieprzyjemnych doświadczeń.

Słyszałam zalecenia od naturopaty typu JEDNA ŁYŻECZKA OLEJKU OREGANO DZIENNIE… nawet nie chcę sobie wyobrażać skali poparzeń po takim zażyciu!

Zazwyczaj jednak w internecie widzę zalecenia typu „5-10 kropli olejku z oregano rozpuścić w wodzie i wypić” (olejki nie rozpuszczają się w wodzie, więc jeśli w ogóle ma się ten olejek rozpuścić to w oleju, ale 10 kropli to zdecydowanie za dużo).

Jednym z powodów takich pomyłek może być fakt, że w aptece sprzedawany jest preparat o nazwie ORGANISEPT czyli olejek oregano rozcieńczony 1:10 z oliwą z oliwek. Na pudełku jest napisane po prostu „olejek z oregano” więc może to właśnie ten produkt mają na myśli naturopaci zalecając jedną łyżkę dziennie?

OLEJEK Z OREGANO- PODSTAWA OLEJKOWEJ APTECZKI

Mimo wszystko uważam, że olejek z oregano to jeden z najważniejszych olejków eterycznych, które warto mieć w domu.

Jednocześnie jest to olejek, którego używam najrzadziej. Traktuję go właśnie jak antybiotyk- tylko w podbramkowych sytuacjach.

Ma wprost zdumiewające działanie na grzybicę skóry (po jednym użyciu ogniska grzybiczne na skórze obumarły).

Ostry kaszel przeszedł już następnego dnia po inhalacji.

Udało mi się olejkiem z oregano zlikwidować brodawki pochodzenia wirusowego.

Zanim jednak zaczniesz go używać warto go poznać. Poszukać dobrego i wiarygodnego źródła wiedzy 😉

 

JAK UŻYWAĆ OLEJKU Z OREGANO?

-przede wszystkim warto pamiętać, że jest to olejek dla dorosłych. Jest wiele inny skutecznych, ale nie tak silnie drażniących olejków eterycznych, które można bezpiecznie użyć przy dzieciach.

-używać w pierwszej kolejności w dyfuzorze lub do inhalacji- tu warto pamiętać, żeby zacząć od najmniejszych ilości- 1-2 krople, można to połączyć z równie silnym przeciwinfekcyjnym olejkiem z trawy cytrynowej, który przyjemnie maskuje zapach oregano (bo za tym zapachem nie przepadam od czasów poparzenia).

-jeśli używasz olejek z oregano na skórę- ROZCIEŃCZAJ, ROZCIEŃCZAJ I JESZCZE RAZ ROZCIEŃCZAJ. Karwakrol naprawdę silnie drażni. Przekonałam się o tym wiele razy. Są momenty, kiedy kusi nie rozcieńczać olejku- np. nakładając go na brodawki- ja też testowałam go bez rozcieńczania, brodawki rzeczywiście szybko zniknęły (koło 1,5 tygodnia), ale przy okazji podrażnił okoliczną skórę…a po brodawkach zostały wręcz przepalone olejkiem ciemniejsze plamy na skórze, które znikły dopiero po kilku tygodniach.

-podczas przeziębienia najbezpieczniej nakładać go na stopy (rozcieńczony!), ale ja lubię też nakładać w trakcie choroby na klatkę piersiową (oczywiście rozcieńczony, tak, tak, powtarzam się, ale chcę, żeby to wybrzmiało).

STOSOWANIE WEWNĘTRZNE

Im dłużej „siedzę w olejkach” tym mniej mam ochotę je łykać. Widzę jak dużą moc ma ich aplikacja na skórę- tą ścieżką olejki eteryczne bezpiecznie dostają się do układu krwionośnego, skąd rozprowadzane są po całym ciele. 

Nawet jeśli boli mnie żołądek- posmarowanie skóry w obszarze żołądka działa na mnie skuteczniej niż łykanie olejku. Widziałam też jak bardzo olejek z oregano potrafi podrażnić moją skórę- czy naprawdę chcę narażać mój przewód pokarmowy na coś takiego? 

Jeszcze do niedawna stosowałam olejek z oregano wewnętrznie w kapsułkach na pasożyty (w oliwie z oliwek), ale nie wiem czy jeszcze do tego wrócę. Czy jest to potrzebne.

Więc osobiście nie jestem fanką łykania olejków eterycznych. Czuję wystarczającą moc ich działania przez skórę i przez dyfuzję.

No, ale czy olejki URULU HARMONY w ogóle nadają się do spożywania? 

Jeśli pytasz o to czy są czyste, przebadane, bez sztucznych dodatków to takie właśnie są. Olejek DZIKIE OREGANO przyjechał do mnie prosto z destylarni w Turcji, gdzie był zebrany z naturalnych leśnych stanowisk.

Jednak każda firma rejestrując olejki eteryczne musi wybrać jedną z dwóch dróg:

rejestracja jako suplementy lub jako półprodukt kosmetyczny. Ja wybrałam drogę rejestracji olejków jako półproduktów kosmetycznych, a to oznacza, że muszę mieć na opakowaniu informację NIE SPOŻYWAĆ. 

Tylko dwie firmy na całym świecie wybrały ścieżkę rejestracji olejków eterycznych jako suplementów (jest dużo droższa ścieżka, a przez to i ceny olejków muszą być wyższe)- reszta firm trzyma się stanowiska (a mówię tu o firmach zakładanych przez aroamterapeutów światowej sławy), że jeśli nie wiesz jak używać olejków eterycznych wewnętrznie to lepiej ich nie używaj, a jak wiesz jakie są zalecenie, dawki, przeciwskazania do stosowania olejków eterycznych wewnętrznego to będziesz wiedział z jakich firm korzystać (i to nie koniecznie tych, które mają olejki zarejestrowane jako suplementy).

Warto też zwrócić uwagę na fakt, że nawet firmy, które rejestrują olejki eteryczne jako suplementy zalecają raptem 1-2 krople dziennie.

PODSUMOWANIE

Ciekawym zjawiskiem jest dla mnie fakt, że olejek z oregano, który jest najbardziej drażniącym olejkiem jaki kiedykolwiek poznałam z taką lekkością jest polecany jako olejek do spożywania wewnętrznego. 

Nawet jedząc listki oregano czuję się ostrą moc tego zioła, a każda kropla olejku to ta moc zwielokrotniona kilkudziesięciokrotnie. Warto więc stosować ten olejek z bardzo dużą rozwagą i uważnością.

Pamiętaj, że jest bardzo dużo innych olejków (chociażby z innych ziół) o silnym działaniu, które nie mają tak drażniącego wpływu na naszą skórę i przewód pokarmowy.

 W tym artykule tym skupiłam się głównie na stosowaniu wewnętrznym olejku z oregano, ale wkrótce możesz spodziewać się kolejnego artykuły- o szerokim wachlarzu właściwości tego olejku.