Organiczne olejki eteryczne. Prawda czy ściema?
26.jpg

Po roku poszukiwania najlepszych dostawców olejków eterycznych do swojej kolekcji URULU HARMONY wiem jedno.
Organiczne certyfikaty, badania laboratoryjne czy karty charakterystyki mogą być tylko pustymi papierkami z pieczątkami, które mają robić wrażenie na odbiorcach. Szczególnie jeśli ktoś zaopatruje się hurtowo w olejki od indyjskich pośredników, którzy mają największy wybór olejków w najlepszych cenach.

Od początku swojej olejkowej przygody wiedziałam, że z tego powodu chcę zaopatrywać się w olejki bezpośrednio z plantacji, która je wytwarza. Zależało mi na tym, żeby były to olejki organiczne i wytwarzane w etycznych warunkach. 

Nie mogłam jednak znaleźć bezpośrednio z plantacji kilku olejków na których bardzo mi zależało (np. rozmaryn, geranium czy Holy Basil). Głównym producentem tych olejków są Indie, więc zdecydowałam się sprawdzić co indyjscy pośrednicy mają do zaoferowania.
Podjęłam dwie próby. Starannie wybrałam pośredników, którzy według wstępnych rozmów i zapewnień wydawali się uczciwi. Odrzuciłam naprawdę wielu, którzy oferowali certyfikowane organiczne olejki, ale jakoś nie do końca czułam, że są  w pełni transparentni w swoich działaniach. Ci których wybrałam przysłali mi wszystkie potrzebne dokumenty, karty produktów, certyfikaty. 

Kupiłam olejki. Zapłaciłam cło i czekałam.
Jednak to co dostałam w buteleczkach nie pozostawiało mi złudzeń, że zostałam oszukana.
Zapachy tylko cząstkowo przypominały to czym miały być. Podbite substancjami, które miały ten zapach wzmocnić. W tym przypadku nawet nie trzeba było mieć jakoś szczególnie wyćwiczonego nosa, żeby poczuć, że coś tu jest nie tak.

Ważna nauczka o tym, że nie wszystko co organiczne jest organiczne :) Że dużo ważniejsze od certyfikatów jest transparentność i otwartość firm, które sprzedają nam dany produkt.

Od tej pory nawiązałam kontakty z kolejnymi plantacjami i pośrednikami z Europy, którzy zwracają uwagę na najwyższe standardy. Zakupy poprzedzone były obszernym wywiadem, obserwowaniem transparentności i intencji sprzedających. 

Dodatkowo sama nawiązałam współpracę z laboratorium, które potwierdza czystość olejków.

Olejki w które zaopatruje się przygotowywane są na użytek aromaterapii. To bardzo ważna informacja, ponieważ profesjonalna aromaterapia zakłada używanie olejków na skórę w dużych stężeniach oraz doustnie (po konsultacji z aromaterapeutą). 
To MUSZĄ być najczystsze i najprawdziwsze olejki.

Tutaj warto zaznaczyć, że 90% olejków na rynku produkowane jest dla branży spożywczej i kosmetycznej. Jednak zarówno branża spożywcza jak i kosmetyczna zakłada bardzo niskie dopuszczalne stężenia olejków w żywności/kosmetykach, więc tak naprawdę nawet jeśli dodaliby kilka kropli benzyny do pożywienia/kosmetyku to zapewne by ci to nie zaszkodziło.
Co innego spożywanie większych ilości olejków w celach leczniczych ( o tym jednak napiszę więcej innym razem).

Lekcja jednak z tego płynie taka, że w świecie olejków eterycznych (i pewnie nie tylko olejków) nie warto ufać certyfikatom i znaczkom. Bo papier przyjmie wszystko. Warto ufać ludziom, którzy za tym stoją. Czy działają transparentnie? Czy kochają to co robią?

Poszukując najlepszych dostawców jeszcze bardziej wsłuchuję się w swoją intuicję i nie nawiązuje relacji jeśli czuję chociaż cień ściemy w działaniu innych firm. Dzięki temu w mojej kolekcji już wkrótce pojawi się jeszcze więcej absolutnie pięknych (również energetycznie) olejków z transparentnych upraw, od ludzi, którzy działają w pasji i miłości do świata roślin.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl